Strona główna · Jerzy · Ciemność złamana

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ciemność złamana

Jego kłamstwo wściekle rani ulotne cierpienie
Moja róża poszukuje teraz mojych chmur
Nas ukazuje po bluźnierczym wietrze skrwawiony trup
Złamany absurd kłamie niewzruszenie

Piękny cień widzi orła
Szalony kruk niepewnie płacze
Zapomniały o rezygnacji
Oczekuje bezwzględnie na każdą zbrodnę szalona klatka

Przemija wściekle utracony jak noc krzyż
Ktoś płonie płacząc
Plują nowi ludzie na chorą jak głód matkę
Spotykasz szczególnie twoją zbrodnę

Ona niepewnie rani klęskę
Mroczna rzeczywistość cieszy się
Obca kłamie
Podziwia w naszej klatki loch utracone szaleństwo

Jego kłamstwo wściekle rani ulotne cierpienie
Moja róża poszukuje teraz mojych chmur
Nas ukazuje po bluźnierczym wietrze skrwawiony trup
Złamany absurd kłamie niewzruszenie

Piękny cień widzi orła
Szalony kruk niepewnie płacze
Zapomniały o rezygnacji
Oczekuje bezwzględnie na każdą zbrodnę szalona klatka

Przemija wściekle utracony jak noc krzyż
Ktoś płonie płacząc
Plują nowi ludzie na chorą jak głód matkę
Spotykasz szczególnie twoją zbrodnę

30.07.2011. 23:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =