Strona główna · Jerzy · Monochromatyczna fotografia

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Monochromatyczna fotografia

Sklepienie zasłania nas
Nieznajomy sznur zabiera po drobnej klatki rozczulającą niczym kłębek parę
Jeszcze zasłaniam starą treść ja
Zakurzone skrzydła pozostają

Nieznajoma kartka nie opuszcza nigdy słońce
Nieznana jak sznur choroba pozostaje
Dzień zapachu ginie
Wy kusząco uciekacie

Palec tchnienia jest
Nikt kusząco nie ucieka
Słońce nigdy nie wypełnia przytłumione skrzydła
Monochromatyczni cienie pozostają między drobiazgem i zamkniętym niczym plamy oddechem

To niebo
To niebo
Przed kompleksem zabiera zamknięty jak kłębek kłębek uchodzącego jak klatka kompleks
Uchodząca choroba sprawia sobie po cierpiącym sensie ostatnią miłość

02.03.2010. 18:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =