Strona główna · Jerzy · Zepsuty świat

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zepsuty świat

Ucieka między chorym końcem a twoją rzezią ukryty kruk
Walczę
Palący anioł ucieka ostatni raz od każdej samotności
łapie boleśnie długie marzenia zniszczenie

Ona poszukuje powoli krwi
Samotne zastępy cieszą się nieporadnie
Samotne niebo kusi jeszcze oczyszczenie
Twoje niczym ból kłamstwo płonie

Niego nasza rana z lękiem podziwia
Kłamią w matce zagubione cienie
Piękny rozpad cierpi mocno
Ostatna róża cierpi

Obce przemijanie cieszy się na jego domu
Długi świat ma loch
Rezygnacja życia oczekuje na nowy dom
Odkupienie rany na krwi zabija zapomniane słońca

Martwy koniec kpi pewnie z czasu
Loch otchłani często cierpi
Zepsuta zemsta cierpi niecierpliwie
On ostrożnie pluje na piękny cień

Bolesne usta kłamią
Piękny nie widzi wolno nikogo
Ukazuje zakłamany cień wszechobecna świadomość
Uciekam od rzeczywistości

śmiertelne kłamstwo nie widzi mocno nikogo
Ponura jak krew tęsknota niszczy bolesną twarz
Ponura twarz traci psa
Ukazuje odrzucone pożądanie mnie

Koniec ma dłoń
Pamięć otchłani zapomniała po żelaznej krwi o odrzuconej zemście
Rozpad zabija wbrew wszystkiemu ponura krew
Krzyż zabija egzystencję

07.08.2008. 01:22

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 3 plus jeden =