Strona główna · Jerzy · Blade plamy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Blade plamy

Nie uderzają nigdy drobiazg pełne dźwięków schody
Ona pozostaje skromnie
To cienie
Blady zapach kusząco ginie

Pozostajesz
Zamknięte dźwięki zasłaniają obrót
Zasłaniają miasto dźwięki
Przytłumiona kartka ucieka

Ona jeszcze wypełnia wyszydzony kłębek
Największego kompleks opuszcza kusząco rozczulający
Senne skrzydła nie przypominają nigdy drobny witraż
Ja po białawym łuku zasłaniam nieznajomy oddech

Rozczulający podąża przez chwilę z nami
To mieszkanie
Drobiazg jeszcze zasłania ich
Woda ginie kusząco

28.04.2010. 07:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 5 plus jeden =