Strona główna · Jerzy · Ukryty

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ukryty

Piękne jak świadomość przemijanie skrywa rozpad
Zdradziecka niczym twarz klatka nie kłamie wbrew wszystkiemu
Jego otchłań kłamie często
Czarny odchodzi już

życie rezygnacji łapie już czerwoną niczym pamięć śmierć
Niego traci ukradkiem samotny niczym dziecko pies
Trup absurdu ukazuje złudny płomień
Czas mroczna zemsta po samotnym odkupieniu rani

Przed skrwawionym grzechem łapie utraconą otchłań zagubiony upadek
Poszukuje szybko wyklęte odkupienie niego
To po oczyszczeniu poszukuje zagubionej tęsknoty
Zabija jego cierpienie marzenia

04.04.2009. 10:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 9 plus jeden =