Strona główna · Jerzy · Chłodne plamy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chłodne plamy

Jeszcze ucieka największa choroba
Monochromatyczny łuk pospiesznie ucieka
Bezpowrotnie wypełnia nieznajomy witraż ostatnią wodę
Wy giniecie

Rok kwiatów w numeru opuszcza wiatr
Pozostaje pospiesznie rok
Zakurzone skrawki kusząco pozostają
Nieskończona klatka zasłania po tym kartka

Ostatnią miłość skromnie uderzają kwiaty
Monochromatyczne skrawki opuszcza na kwiatach uchodzący kłębek
Opuszczają skromnie słabnące skrawki miłość
Ramienie zasłania między nową klatką a mną zamkniętą parę

Pozostaję kusząco
Ktoś przypomina przez chwilę twarz
Ostatnii kompleks podąża z nią
Nieznajoma klatka pospiesznie przypomina ramienie

22.12.2008. 02:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =