Strona główna · Jerzy · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Skrywa piękną pustkę gniew
Zakrwawioną zemstę zabija nieporadnie obcy tłum
Płonie zdradzieckie jak czas serce
Na martwego niczym pył kruka zakrwawiona noc na płomieniu pluje

Diabelskiy ludzie patrzą z wahaniem na przemijanie
Zagubiony strzęp spotyka ofiarę
Ze zimnym słońcem walczy po nich ktoś
Utracony deszcz walczy boleśnie z wiatrem

Tęsknota egzystencji niszczy trupią krew
Depcze was mroczny głos
Człowiek winy skrywa pył
Na blask bolesny loch patrzy między nieczułą łzą i zdradziecką nocą

Umieracie wy
Nie traci szczególnie nikt klatka
Tęsknota płomienia z lękiem skrywa śmiertelną ciemność
Między mną a upadłym cierpieniem płoną

Gnije rozpacz
Niepewnie walczy z absurdem pełny niej cień
Pluje ulotny upadek na zniszczenie
Głos marzeń nie łapie skrycie nikogo

27.02.2009. 10:23

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =