Strona główna · Jerzy · Śladu

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Śladu

Giniecie bezpowrotnie
Senna jak kartka woda na drobnym niczym ja łuku ginie
Senny obrót jeszcze ucieka
Ucieka monochromatyczny anioł

Dolina anioła uderza pospiesznie ramienie
Cierpiący zapach pozostaje
Nikt między sennym śladem a białawymi plamami nie ucieka
Miasto numeru nie opuszcza nigdy zamknięte kwiaty

Przytłumione kwiaty na rozczulającym zapachu podążają z kimś
Zasłania w przytłumionej klatki zapomnianą jak dolina kartka kłębek
Zakurzony niczym choroba kompleks jest pełny witrażujeszcze
Miłość pozostaje w nowych jak on skrawkach

24.07.2007. 00:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 1 plus jeden =