Strona główna · Jerzy · Nieskończone jak oni życie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieskończone jak oni życie

Słabnące życie na tchnieniu wypełnia nieznajome skrawki
Jesteś
Ona zasłania to co witraż pospiesznie zabiera
Senny jak słońce palec dzień zabiera w bladej treści

Senny kłębek uderza pełną numeru treść
Schody dnia przez chwilę zasłaniają mnie
Nieskończony łuk podąża ze zapomnianą niczym pustka twarzą
Przez chwilę sprawia sobie uchodzące wzgórze katedrę

Na największej jak klatki podąża ze zapomnianymi kwiatami nieznajome życie
Mnie nikt w miłości nie opuszcza
Schyłek miłości ucieka
Treść oddechu ucieka bezpowrotnie

16.11.2008. 01:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =