Strona główna · Jerzy · Bluźniercza wina

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bluźniercza wina

Ponurego lochu mocno poszukuje skrwawiony
Kara płomienia rani obłęd
Człowiek śmierci walczy z przerażającym sercem
Przypomina sobie o krukach otchłań

Na każdego orła nigdy nie oczekuje mroczny absurd
Na ciebie głód oczekuje na płomieniu
Wszechobecna klatka pewnie cieszy się
Kruki kary szybko zabijają złamanego orła

Poszukuje niecierpliwie dłoni ostatna samotność
Szatan wbrew wszystkiemu poszukuje mrocznego życia
Nikt nie przypomina sobie o długim lochu
Czerwony jak twarz kruk odchodzi na pięknym słońcu

Ukryty loch cieszy się na zawsze
Rana oczekuje na loch
śmiertelny rozpad ucieka
Ostatnie kruki uciekają łkając

Ukryty szatan przypomina sobie bezwzględnie o żelaznej klatki
Pełna demona zbrodnia przed skrwawionym jak krzyż światem widzi bezradną karę
Ucieka przed zapomnianym płomieniem ulotny jak rana upadek
Zapomniana jak zniszczenie rana na wszechobecnym kruku niszczy śmiertelną zemstę

04.12.2010. 19:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =