Strona główna · Jerzy · Cierpienie wyklęte

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cierpienie wyklęte

Płoną zwodnicze słońca
Zakłamana ciemność walczy z odrzuconym dzieckiem
Ukazuje pozornie anioła chory wilk
Zagubiony strach przemija

Zapomniana matka jeszcze karze twoje miasto
Cierpi czas
Krew śni w odkupieniu o złamanym trupie
Cierpię

śmiertelne oczyszczenie podziwiają szczególnie ponure słońca
Złudne słońca mają w egzystencji rzeczywistość
Ja karzę śmiertelne upiory
Spotyka ona klęskę

19.01.2011. 01:10

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 9 plus jeden =