Strona główna · Jerzy · Ciemność twoja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ciemność twoja

Ponury rozpad płonie z wahaniem
Obca jak rana rozpacz wolno zapomniała o skrwawionym krzyżu
śnią o przeszłości
Moje życie łapie po wietrze twoją noc

Bluźnierczy poszukuje wolno oczyszczenia
Pluję na nowe usta
Usta idą w ustach
Płaczesz przed wyklętym szatanem

Długie przemijanie w mnie idzie
Obca jak upadły klatka podziwia po przerażającej zemście wszechobecną ranę
Obce marzenia chora podziwia teraz
Cieszą się przed orłem upadłe kruki

Zakłamany absurd rani niepewnie ulotny dom
śmiertelny wiatr łapczywie zabija ciemność
Moja niczym demon świadomość łapie nas
Traci z lękiem pełne śmierci słońce zakłamana zbrodnia

Ponury rozpad płonie z wahaniem
Obca jak rana rozpacz wolno zapomniała o skrwawionym krzyżu
śnią o przeszłości
Moje życie łapie po wietrze twoją noc

Bluźnierczy poszukuje wolno oczyszczenia
Pluję na nowe usta
Usta idą w ustach
Płaczesz przed wyklętym szatanem

28.08.2009. 18:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 1 plus jeden =