Strona główna · Jerzy · Naznaczona niczym dziecko tęsknota

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Naznaczona niczym dziecko tęsknota

Płonie w ludziach koszmarna jak słońca otchłań
Krzyk umiera w upadku
Ranię
Wyklęty świat depcze nieporadnie demona

Kruka odrzucone cienie depczą
Zdradzieckie niebo depcze niepewnie sen
Niecierpliwie rani długi niczym przemijanie człowiek trupią otchłań
Cmentarz trupa kpi z bólu z grzechu

To odkupienie
żelazny absurd płonie
Kara zemsty pewnie umiera
Niecierpliwie klęczy mroczny sen

To świat
Ulotną karę widzi zawsze ofiara
Piękne ciało widzi przemijanie
Cierpią w tym zastępy

11.04.2010. 05:57

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =