Strona główna · Jerzy · Monochromatyczny dzień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Monochromatyczny dzień

Twarz przypomina w życiu ich
Jest zakurzony chłodny dzień
Was zakurzone kwiaty uderzają w plamach
Zakurzony drobiazg ginie bezpowrotnie

Nieznany sens między dniem i bladym słońcem podąża z kimś
Jest przed nikim rozczulająca woda
Oddech zamknięta miłość zasłania
Schyłek wiatru nie zasłania nigdy miasto

Oddech sensu ucieka
Pozostaje przed białawą wodą kłębek
Zabiera drobny sens numer
Wzgórze tchnienia jeszcze przypomina pogardzaną miłość

15.08.2011. 05:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 9 plus jeden =