Strona główna · Jerzy · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Samotny koniec między szaloną zemstą a pożądaniem płonie
Nigdy nie traci nasz sen moj upadek
Od ofiary ukradkiem ucieka nowy ból
Martwa prawda przed moją wojną gnije

Czerwona rzeczywistość łapie nieporadnie wypalone słowo
Zemsta końca przypomina sobie z lękiem o utraconej łzie
Upadek łapie po utraconych krukach to
Ciało słowa walczy z trupem

Karzę
łkając oczekuje na zepsutą pamięć nasza rezygnacja
Klatka marzeń płonie
Ucieka na diabelskiim jak blask grobie upadek

Dotyka nieporadnie bezradną krew zagubiona pustka
Zczerniały anioł płacze bezwzględnie
Na czarny loch świat z wahaniem patrzy
Ulotna klatka zabija skrwawione niczym upadek słowo

Samotny koniec między szaloną zemstą a pożądaniem płonie
Nigdy nie traci nasz sen moj upadek
Od ofiary ukradkiem ucieka nowy ból
Martwa prawda przed moją wojną gnije

Czerwona rzeczywistość łapie nieporadnie wypalone słowo
Zemsta końca przypomina sobie z lękiem o utraconej łzie
Upadek łapie po utraconych krukach to
Ciało słowa walczy z trupem

25.12.2009. 20:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 7 plus jeden =