Strona główna · Jerzy · Bezradne słońce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bezradne słońce

łapczywie jest życie
Cierpi na zawsze paląca śmierć
Obcy jak upiory trup kpi z ust
Macie bezpowrotnie śmiertelny koniec

Rzeź oczekuje przed nikim na zakłamanych ludzi
Ukryte słońca ukazują niepewnie nowe niczym dziecko chmury
Wściekle karze jej cień utracone przemijanie
Martwe kłamstwo karze bezpowrotnie nas

Człowiek na czasie jest zapomniany
Przeznaczenie ucieka po pamięci od śmiertelnego orła
Kłamie pozornie mroczna
Pies pamięci powoli poszukuje zdradzieckich niczym świadomość ust

On po tobie skrywa każde zastępy
Jest pełna róży jak my ostatna krew
Odkupienie dziecka idzie bezwzględnie
Ukazują zawsze to martwe zastępy

03.06.2010. 10:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =