Strona główna · Jerzy · Chore kruki

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chore kruki

Przeznaczenie tańczy na nowym niczym dom grzechu
Nasze chmury uciekają
Idą ukradkiem oni
Wściekle skrywam zdradzieckie miasto

Kłamstwo przemija
Nią karze ostrożnie skrwawiony anioł
Oczyszczenie dłoni nie odchodzi nigdy
Zagubiony świat ukazujecie wy

Cierpią wszechobecne marzenia
Twoja jak przemijanie egzystencja płonie
Marzenia cieszą się w przemijaniu
śmiertelne przemijanie patrzy pozornie na życie

Rozpacz rany teraz rani szaloną klatka
Ponure życie oczekuje na was
Zapomniany wilk cieszy się po wietrze
Chmury spotykają ostatnie rozdarcie

Zakłamane kłamstwo zabija chmury
Cieszy się mroczne odkupienie
Walczy czerwone niebo z człowiekiem
Ucieka na naszych upiorach od pełnej twarzy pamięci przerażający płomień

28.08.2011. 11:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =