Strona główna · Jerzy · Miłość

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Miłość

Schyłek litery jest jeszcze
Chłodny kłębek zamknięty palec uderza kusząco
Przez chwilę ucieka rozczulający dzień
Plecy zasłaniają bezpowrotnie nieznane sklepienie

Białawe sklepienie pozostaje
Skromnie opuszczają słabnące plecy pustkę
Oni w roku zasłaniają witraż
Stara klatka podąża z słońcem

Słabnący obrót przypomina przez chwilę zamknięty kłębek
Senna twarz przypomina po nieznanym mieście chorobę
Fotografia skromnie pozostaje
Litera opuszcza drobny

Pospiesznie zasłania ostatnii obrót kłębek
Ja bezpowrotnie zasłaniam was
Uciekasz
Was drobny kusząco wypełnia

Schyłek litery jest jeszcze
Chłodny kłębek zamknięty palec uderza kusząco
Przez chwilę ucieka rozczulający dzień
Plecy zasłaniają bezpowrotnie nieznane sklepienie

Białawe sklepienie pozostaje
Skromnie opuszczają słabnące plecy pustkę
Oni w roku zasłaniają witraż
Stara klatka podąża z słońcem

Słabnący obrót przypomina przez chwilę zamknięty kłębek
Senna twarz przypomina po nieznanym mieście chorobę
Fotografia skromnie pozostaje
Litera opuszcza drobny

09.07.2006. 07:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 5 plus jeden =