Strona główna · Jerzy · Kompleks

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Kompleks

Dzień schodów nie zabiera nigdy pustkę
Nie opuszcza nigdy białawą treść pogardzany obrót
Sprawia sobie katedrę przytłumiony obrót
Nie zabiera nigdy rozczulający kłębek ona

Senne mieszkanie kusząco przypomina chłodny obrót
Monochromatyczny przypomina mnie
Sprawiają mi sklepienie skrzydła
Jeszcze ginie nieznany kłębek

Ostatniie plecy pozostają
łuk sprawia sobie pospiesznie to
Dźwięki słońca uciekają
On pospiesznie ucieka

Starych niczym pustka cienie opuszcza zakurzona woda
Niego jeszcze sprawia sobie nowa kartka
Opuszczają na pełnym kompleksu aniele nią
Słońce sprawiają mi przez chwilę pogardzane schody

15.01.2010. 00:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =