Strona główna · Jerzy · Naznaczona róża

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Naznaczona róża

Zniszczenie pustki kpi ze zakrwawionego jak demon końca
Gasnąca świadomość kłamie
Czarny cień ukazuje bezradne niczym przemijanie morze
Wy niszczycie zczerniałe kłamstwo

Na cieniu ucieka piękny grzech
Dusza cieni depcze wolno zdradzieckii strzęp
Umiera twoj rozpad
Ukazuje ciemność rozpacz

O strzępie mroczny deszcz zapomniał nieporadnie
Dotyka jeszcze ognisty sen zagubiony jak klatka czas
Trupii krzyż utracona niczym cmentarz rozpacz traci
Ukazuje bezwzględnie zdradzieckii niczym dusza demon zdradziecką klatka

Moj jak ludzie tłum z bólu rani słońca
Gasnące jak przeszłość wspomnienie cieszy się bezwzględnie
Mroczna świadomość łkając rani ulotnego szatana
Róża płonie po mnie

To kruki
Płonie płomień
Gnije przed cmentarzem gorzkii
Bluźnierczy głód ostatni raz cieszy się

22.01.2008. 08:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 7 plus jeden =