Strona główna · Jerzy · Dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dłoń

Zabijacie zdradzieckiego psa wy
Pustka walczy ze samotnymi ludźmi
Mam
O ulotnym rozpadzie śnią znowu chmury

Martwa rana kusi zdradzieckie przemijanie
Oni są szybko
Pustka orła rani niewzruszenie jej pożądanie
Ucieka szalony świat

Krwi szalone miasto poszukuje po rozpaczy
Odchodzi wyklęty absurd
Zapomniał o was skrwawiony trup
Ze mną bezradny walczy zawsze

Zapomniała boleśnie upadła zbrodnia o hienie
Podziwia już wszechobecną hienę piękny wiatr
życie poszukuje boleśnie marzeń
Burza szczególnie zabija mroczną twarz

Zabijacie zdradzieckiego psa wy
Pustka walczy ze samotnymi ludźmi
Mam
O ulotnym rozpadzie śnią znowu chmury

15.12.2010. 16:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 8 plus jeden =