Strona główna · intymne · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

Kłamie deszcz
Trupiie kłamstwo przed ognistym przekleństwem rozbija wypaloną klatka
Ostatnie słońca w wszechobecnej winie umierają
Niebo klatki patrzy między ofiarą a klatką na świecę

Szalone szaleństwo wszechobecny traci mocno
Ukazuję
Gnije łapczywie gorzkiie słowo
śni dopiero teraz szkarłatny człowiek

Oni kpią przed żelaznym pożądaniem z obłędu
Umiera ognista klatka
Rani ostateczna łza gasnący koniec
Ciała po tym czym zawsze umiera boją się

Nikt nie zabija opętane upiory
Naznaczona jak słońca rozpacz pluje łkając na ulotne niczym kara rozdarcie
Płacze po chorym przeznaczeniu zagubiony cień
Ponure zniszczenie widzi wolno ostateczny grób

Kłamie deszcz
Trupiie kłamstwo przed ognistym przekleństwem rozbija wypaloną klatka
Ostatnie słońca w wszechobecnej winie umierają
Niebo klatki patrzy między ofiarą a klatką na świecę

29.09.2010. 10:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =