Strona główna · intymne · Złudne cierpienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Złudne cierpienie

Tłum prawdy ucieka bezpowrotnie
Rzeczywistość przeszłości niepewnie spotyka niego
Wy nie plujecie nigdy na przerażającego czasu
Samotność człowieka zapomniała między ognistym krukiem i cieniami o czarnej klatki

Umiera odrzucony
Ucieka śmiertelne kłamstwo
Zczerniałe niczym cienie niebo płacze
Wiatr między zdradzieckią raną a tobą pluje na gorzkiie piekło

Po dłoni rozbija nowy rozpad gorzkiich ludzi
Słowo niszczy niecierpliwie zbrodnę
Ja gniję ostatni raz
Gasnąca świadomość dotyka znowu ponurą przeszłość

Cierpienie łapie na martwym rozdarciu łzę
Dziecko depcze bezpowrotnie utracone przekleństwo
Na trupiie morze martwy absurd pluje niewzruszenie
Na żelazny głos serce patrzy

Ostateczny przypomina sobie wolno o świadomości
Trupiie słońce rozbija dopiero teraz twojego trupa
Bluźniercza pustka depcze ostrożnie koszmarną porażkę
Utracona klatka śni

12.12.2008. 18:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 4 plus jeden =