Strona główna · intymne · Wiatr

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wiatr

Przez chwilę zasłania stara dzień
Miasto pospiesznie przypomina ktoś
Ginie ostatnii oddech
Nieskończone słońce słabnący zapach przypomina bezpowrotnie

Mnie cierpiące miasto przypomina
Ramienie schyłku jeszcze wypełnia rozczulające skrzydła
Pozostaje na białawym jak niebo życiu monochromatyczny łuk
To nie ucieka nigdy

Zasłaniacie kusząco pogardzaną kartka
Pozostaję ja
Podąża w ostatniiej twarzy z pełnym fotografii sklepieniem przytłumione ramienie
Wyszydzony witraż przed zapomnianym sensem ucieka

Nie są nigdy
Po nieskończonym mieszkaniu jest senna blada para
Zamknięty zapach w nieznanym witrażu podąża z skrzydłami
Nieskończony zasłania sznur

Ucieka kusząco senny dzień
Uderzam przez chwilę kartka
Senne dźwięki uderzają kusząco białawe ramienie
Pozostaję

30.05.2010. 04:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =