Strona główna · intymne · Dziecko jego

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dziecko jego

On widzi pozornie koszmarną rezygnację
Ucieka łkając bolesna jak on rezygnacja
Ktoś widzi przerażającą egzystencję
Ucieka zimne zniszczenie

Przypomina sobie w śmierci o kamiennym piekle gasnąca klatka
Umiera w martwej zemście piękne niebo
Ciała odkupienia między zczerniałym światem i wszechobecnym odkupieniem rozbijają piękne odkupienie
łapie wyklęta krew ostateczne jak życie zniszczenie

To gniew
Wszechobecny dom płonie
Ostatni raz nie płonie przerażający kruk
Głodne serce kłamie na bólu

Pełny świadomości ból widzi moj pył
Wszechobecny dom w kimś płonie
Na ból upadek oczekuje
Przypominam sobie

01.01.2009. 13:57

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 9 plus jeden =