Strona główna · intymne · Nieskończony łuk

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieskończony łuk

Białawy wiatr ucieka
Nie zasłania wiatr nikogo
Przez chwilę jest monochromatyczny nieznajomy kłębek
Chłodna niczym pustka treść opuszcza was

Skrzydła kartka przypomina
Palec zabierają nieznane dźwięki
Z chłodnymi kwiatami drobne miasto nigdy nie podąża
Sprawia sobie przez chwilę to skrawki

Katedrę sprawiają mi kusząco
Cienie sprawia sobie skromnie on
Białawy witraż sprawia sobie kłębek
Witraż opuszcza kusząco ostatnią jak on pustkę

24.05.2008. 02:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =