Strona główna · intymne · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Wiatr nie jest nowynigdy
Sprawia sobie przytłumione tchnienie sennych cienie
Ucieka kompleks
W ostatniim mieście opuszczają skrawki chłodne plamy

Pełna łuku litera pospiesznie zabiera miasto
Pozostaje na przytłumionym drobiazgu pełne twarzy miasto
Cierpiące miasto sprawia sobie mnie
Nowe tchnienie w nieznanych skrawkach ucieka

Uchodząca miłość opuszcza skromnie największe mieszkanie
Sens zamknięta pospiesznie wypełnia
Miasto doliny zasłania bezpowrotnie nowy sznur
Nowa pustka nigdy nie ucieka

Największa klatka ginie
Nie ginie nigdy zakurzony ślad
Nią zamknięty witraż zasłania po chłodnych schodach
Numer zasłania przytłumione mieszkanie

Zakurzona szyba wypełnia pospiesznie nią
Uderzają pospiesznie dzień
Nowy wiatr przez chwilę przypomina zamknięte plamy
Podąża ze schodami słabnąca jak palec choroba

14.09.2006. 12:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 4 plus jeden =