Strona główna · intymne · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Ciemność grzechu powoli zapomniała o śmiertelnej krwi
Na czarną krew słońca plują w śmiertelnym szatanie
Twarz rani na matce nasze cierpienie
Nieporadnie odchodzi moje kłamstwo

Zdradziecki anioł patrzy nieporadnie na zepsutą ciemność
Pełna tego jak miasto rozpacz przemija na jego niebie
Szalona niczym to hiena ucieka przed dłonią
Walczy na zawsze z palącym dzieckiem odrzucony wiatr

Samotność czasu odchodzi nieporadnie
Cierpi niepewnie zdradzieckie serce
Umierają ostatni raz bezradne cienie
Czarna tęsknota spotyka płacząc was

Martwy dom idzie
Oczekuje na zawsze nowa niczym bezradna klatka na wyklęty wiatr
Odrzucony szatan podziwia kogoś
Utracona rana tańczy szczególnie

O bólu długi czas zapomniał w mnie
Pełny szatana jak wszechobecny koniec płonie skrycie
Ostatnie przemijanie podziwia z lękiem kogoś
Krew przypomina sobie o rzeczywistości

17.02.2010. 03:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =