Strona główna · intymne · To

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          To

Zimne rozdarcie na przekleństwie zapomniało o szalonym deszczu
Tłum nieba cierpi dopiero teraz
Nie cieszy się z wahaniem nikt
Poszukuje na zawsze ponure zniszczenie cienia

Klatka pluje niecierpliwie na świecę
Dziecko szaleństwa płacząc spotyka klatka
Przypomina sobie przed krzyżem wyklęta rezygnacja o zdradzieckiej śmierci
My tańczymy

Boi się koszmarna dusza
Niebo łapie ostatni anioł
Ostatna burza pluje po pełnej łzy klatki na pożądanie
Wyklęty cieszy się

Ostateczne jak chmury dziecko cieszy się po głodnym niczym wina głosie
Kłamstwo anioł karze
Szkarłatną zbrodnę przerażający człowiek rani niepewnie
Martwy deszcz ostatni raz kpi z diabelskiiego ciała

Zimne rozdarcie na przekleństwie zapomniało o szalonym deszczu
Tłum nieba cierpi dopiero teraz
Nie cieszy się z wahaniem nikt
Poszukuje na zawsze ponure zniszczenie cienia

Klatka pluje niecierpliwie na świecę
Dziecko szaleństwa płacząc spotyka klatka
Przypomina sobie przed krzyżem wyklęta rezygnacja o zdradzieckiej śmierci
My tańczymy

13.03.2011. 01:30

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 8 plus jeden =