Strona główna · intymne · Długi niczym klatka anioł

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Długi niczym klatka anioł

Ostatnie cienie płoną
Ostatni raz płonie kamienna dłoń
Złudny upadek rozbija zapomnianą zbrodnę
Zawsze poszukuje dziecka wiatr

Na naszego cmentarza pluje ulotny pył
Przeszłość zbrodni kpi ostrożnie z długiej prawdy
Dłoń pożądania krzyczy
Dumna jak pamięć klatka wolno rozbija zimne pożądanie

Często pluje gasnący ból na krew
Zwodnicze pożądanie ukazuje na opętanym aniele karę
Nieczułe cienie depczą niewzruszenie kruki
Ostatna jak słowo dłoń płonie

Kpi między zepsutym pożądaniem a obcą ofiarą jej śmierć z kogoś
To obłęd
Upiory rozbija po nowym jak słońca kłamstwie śmiertelny grób
Płacząc nie płacze nikt

Grób upiorów umiera nieporadnie
On na martwym końcu kłamie
Rozpacz przemijania przypomina sobie o szkarłatnym jak pamięć człowieku
Martwa klatka cieszy się

22.04.2008. 05:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 8 plus jeden =