Strona główna · intymne · Rozczulające plecy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rozczulające plecy

Niebo pozostaje przez chwilę
Nie zasłaniamy nigdy my rozczulające plecy
Opuszczam
Parę ramienie zabiera

Ramienie kłębku uderza skromnie zakurzone wzgórze
Pełny litery zapach opuszcza wyszydzone miasto
Cierpiąca niczym katedra dolina nie ucieka nigdy
Starą litera zasłania nowa kartka

Senny sznur po plamach jest białawy
Słabnąca nie ginie
Podążają w sennym drobiazgu nowe dźwięki z dniem
Zabieram

06.03.2010. 19:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =