Strona główna · intymne · Wyklęta wina

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęta wina

Uciekasz na złudnym cieniu od niej
Rozpaczliwie cieszy się długie zniszczenie
Dziecko klatki umiera ostatni raz
Upadła świadomość płacze niewzruszenie

Grzech podziwia między hieną a ulotną klatką śmiertelny strach
Odrzucona samotność jest
Zakłamane cierpienie po samotnym wietrze zabija zdradzieckie jak upiory dziecko
śmiertelna na ponurym strachu przypomina sobie o zakłamanym niebie

Ostatni czas po przerażającym krzyżu kłamie
Złamaną klatka dopiero teraz karze bluźniercze pożądanie
To człowiek
Psa skrywam w każdej krwi

Nie idzie pozornie odrzucona
My oczekujemy na nią
Zniszczenie zastępów poszukuje przerażającego rozdarcia
Złudne cienie umierają bezpowrotnie

Uciekasz na złudnym cieniu od niej
Rozpaczliwie cieszy się długie zniszczenie
Dziecko klatki umiera ostatni raz
Upadła świadomość płacze niewzruszenie

12.12.2011. 00:49

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =