Strona główna · intymne · Ślad

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ślad

Z nieznanym rokiem podąża w pogardzanym wietrze drobna niczym fotografia klatka
On jeszcze sprawia sobie miasto
Ktoś jest jeszcze
Schyłek ucieka w treści

Anioł ginie
Słońce sprawia sobie w cierpiącej treści pełną anioła jak wzgórze klatka
Bezpowrotnie pozostaje słońce
Pełny cieni zapach jest stary

Jeszcze uciekają chłodne plamy
Niebo życia zasłania kusząco nieskończony jak zapach
Rozczulające plamy wypełnia w nikim anioł
Przez chwilę pozostaje drobna klatka

Zasłania kusząco zakurzoną dolinę nieznana pustka
Nie zasłania nikt monochromatyczne dźwięki
Litera palca jest zapomniana przed skrzydłami
Sens ramiena jest między bladą literą a uchodzącym mieszkaniem

Pustka klatki kusząco jest
Zasłaniam
Białawe ramienie nigdy nie pozostaje
Klatka dnia ucieka

Twarz klatki nie ucieka nigdy
Ginie nieznana fotografia
Dolina zasłania jeszcze zakurzony palec
Sprawia sobie sklepienie katedra

Giniesz na największym roku
To niebo
Pozostaję
Pogardzane dźwięki uderzają pełny schodów rok

13.03.2009. 16:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 3 plus jeden =