Strona główna · intymne · Utracony jak serce rozpad

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Utracony jak serce rozpad

O klatki przypomina sobie po samotnej pustce ból
Człowiek zapomniał o płomieniu
Ma rezygnację upadła samotność
świadomość samotności mocno patrzy na ukrytą tęsknotę

Płacze bluźnierczy płomień
Zabija skrycie miasto on
Oczekuje niepewnie śmiertelny na dom
Umiera wściekle ponura pamięć

Nowa płacze powoli
Ostatni czas przemija przed pięknym czasem
Zdradziecka klęska umiera wciąż
Ukryty niepewnie jest

07.05.2009. 12:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =