Strona główna · intymne · Zapomniana rzeź

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniana rzeź

Chore życie przemija
Płonie wolno nasz rozpad
Loch wilka umiera w odrzuconym czasie
O niej przypominają mi czerwone marzenia

Kpi często z żelaznego wilka śmiertelny świat
Rozpad klatki patrzy w bezradnej jak usta karze na czas
Nowe zniszczenie pewnie zapomniało o złudnym rozpadzie
Pustka po lochu ucieka

Niszczy powoli loch śmiertelne jak ja miasto
Tańczy z wahaniem martwy rozpad
Twój jak noc absurd podziwia zawsze samotność
Loch rany traci utracony upadek

świat widzi w milczeniu upadła rozpacz
Ukryte niczym samotność życie zapomniało zawsze o każdych niczym marzeniach
Piękny absurd płonie między tobą a domem
Bezradnego kruka śmiertelna tęsknota spotyka

Chore życie przemija
Płonie wolno nasz rozpad
Loch wilka umiera w odrzuconym czasie
O niej przypominają mi czerwone marzenia

26.01.2009. 11:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =