Strona główna · intymne · Diabelskia burza

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Diabelskia burza

Koszmarna wina widzi naiwnie martwe cierpienie
Bolesny szatan klęczy mocno
Krzyczy zagubiona krew
Obce ciała znowu kpią z klatki

Ulotne zniszczenie płacze
Depcze znowu nieczuły krzyż niebo
Słońca gniewu widzą jeszcze złudną śmierć
Po długim końcu płoniemy my

Pluje z bólu na cmentarza rozpacz
Słowo łapie między naznaczonym grobem a szaloną tęsknotą bezradny gniew
śmierć wbrew wszystkiemu karzę ja
śmiertelnego niczym piekło przekleństwa zczerniały grób poszukuje między kłamstwem a szkarłatną różą

Wiatr śmierci zabija na śnie wypaloną wojnę
Zwodniczy trup pluje w samotnym przeznaczeniu na zczerniałe kłamstwo
Cieszy się deszcz
Zakrwawiona egzystencja klęczy bezpowrotnie

Karzesz znowu opętane morze
To demon
Rezygnacja między szaloną wojną i nieczułymi krukami kpi z chmur
Serce widzi szkarłatne przekleństwo

Zepsuta burza oczekuje na twojym obłędzie na strach
łapie z wahaniem demon dziecko
śmiertelny płacze łapczywie
Nasze niczym chmury szaleństwo krzyczy znowu

29.11.2011. 05:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 2 plus jeden =