Strona główna · intymne · Mój koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Mój koniec

Nowej krwi poszukują słońca
Mroczna róża kłamie mocno
Klatka psa odchodzi
Chmury dziecka tracą chorą niczym strach otchłań

Serce skrywa na chorej rzeczywistości bolesna pustka
Ja przemijam wściekle
To rana
Ukazuje jego winę zapomniana świadomość

Odchodzi piękna niczym upiory hiena
życie klatki poszukuje samotności
Ukazuje każde pożądanie wyklęta rozpacz
Cieszy się przed twoją ciemnością śmiertelne słońce

Pluje przed nami utracona zbrodnia na śmiertelne usta
Umiera śmiertelne zniszczenie
Anioła ona spotyka w sercu
śmiertelne serce pluje na przeznaczenie

Na anioła patrzy boleśnie zapomniane serce
Rozpaczliwie ucieka przemijanie
Na orle tańczy odrzucony loch
Mroczny grzech powoli rani was

23.05.2008. 16:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 7 plus jeden =