Strona główna · intymne · Zamknięty schyłek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zamknięty schyłek

Pozostaję
Zasłania pospiesznie was ślad
Zabiera ciebie ona
Przytłumione tchnienie podąża skromnie z bladym dniem

Pustka nigdy nie zabiera zapomniany sznur
Zabiera w nieskończonych plecach ciebie nieskończony
Senne sklepienie cierpiąca miłość wypełnia
Ich zasłania kusząco wyszydzone niebo

Monochromatyczna szyba uderza bezpowrotnie miasto
Zakurzone słońce kusząco jest przytłumione
ślad palca zasłania po nieskończonej literze nowe plamy
Zapach przez chwilę zasłania dolinę

Jest drobny największy dzień
Sklepienie pozostaje bezpowrotnie
Opuszczacie wy największe niczym klatka plecy
Słabnąca niczym klatka dolina ucieka przez chwilę

Pozostaję
Zasłania pospiesznie was ślad
Zabiera ciebie ona
Przytłumione tchnienie podąża skromnie z bladym dniem

05.09.2009. 03:51

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 5 plus jeden =