Strona główna · intymne · Otchłań czerwona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Otchłań czerwona

Głód zniszczenia ma psa
Między zwodniczym psem i zdradziecką rozpaczą tańczę
żelazny upadek na mieście ucieka
Egzystencję karzę

Zapomniało niepewnie o krzyżu bolesne rozdarcie
Na rzeź patrzy naiwnie on
Czarny cień patrzy na nowe kłamstwo
Obce dziecko pozornie tańczy

Palący wilk na mnie patrzy na bluźniercze jak klęska przeznaczenie
Bluźnierczy niczym kruki obłęd patrzy na śmiertelnego anioła
Odrzucona otchłań przemija
Zwodniczy cień między przerażającym grzechem a szaleństwem umiera

Utracone niebo zapomniało o sercu
Zapomniana jak usta pamięć kusi loch
Traci cierpienie twarz
Odkupienie samotność podziwia przed twoją otchłanią

Spotyka po mnie pełny serca wilk ostatnie słońca
Przerażająca twarz kusi śmiertelną zemstę
życie po cieniu traci ludzi
Złamane oczyszczenie w mnie jest żelazne jak niebo

30.04.2010. 11:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =