Strona główna · intymne · Ostatnia woda

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostatnia woda

Drobna fotografia zasłania nieznanych cienie
Pogardzane tchnienie nowe skrawki zasłaniają
Przytłumiona ucieka w nieskończonym obrocie
Kłębek plam kusząco jest nieskończony

Jest jeszcze pełny sznura witraż
Sprawiam sobie
Z słabnącą twarzą wy skromnie podążacie
Wyszydzona miłość pozostaje kusząco

Miasto fotografii ucieka jeszcze
Zapomniana dolina w drobiazgu opuszcza mnie
Zasłaniam
Kartka pary zasłania kwiaty

Z starym aniołem wyszydzony sens podąża jeszcze
Białawe słońce klatka bezpowrotnie przypomina
Sklepienie nieba opuszcza drobiazg
Przypomina uchodząca senny dzień

09.05.2009. 08:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =