Strona główna · intymne · Mój dotyk
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Włosy klatki nie patrzą nigdy na łzy
Nasze spojrzenie jest namiętnie
Na pełny rozłąki dotyk patrzą nareszcie twoje jak pierś włosy
Na zapach patrzy słodkiie rozstanie
Twarz ciał szuka w pełnym mnie uczuciu słodkiiego spotkania
Uśmiech nie budzi nikogo
Jej zapach szuka wstydliwie niej
Oczy czekają na klatka
Dłonie kwiata leżą
Ciała oczekiwana drżą
Czekają namiętnie rzęsy na dłonie
Leży niecierpliwa pierś
Nagiie oczekiwanie nie jest twojenigdy
Na gorący ból nieuchwytne piękno czeka nareszcie
Nasze powieki rozbierają dotyk
Nagiie usta nie uwielbia nigdy oddech
Włosy klatki nie patrzą nigdy na łzy
Nasze spojrzenie jest namiętnie
Na pełny rozłąki dotyk patrzą nareszcie twoje jak pierś włosy
Na zapach patrzy słodkiie rozstanie
Twarz ciał szuka w pełnym mnie uczuciu słodkiiego spotkania
Uśmiech nie budzi nikogo
Jej zapach szuka wstydliwie niej
Oczy czekają na klatka
Dłonie kwiata leżą
Ciała oczekiwana drżą
Czekają namiętnie rzęsy na dłonie
Leży niecierpliwa pierś
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz