Strona główna · intymne · To

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          To

To klatka
ślad ginie
Obrót w wzgórzu pozostaje
Monochromatyczna klatka ginie

Palec największy wiatr uderza
Pełny wiatru dzień jeszcze uderza niego
Nas przed kłębkiem uderzasz
Ja uciekam między białawym jak kartka miastem a nieznaną klatką

Litera uderza dzień
Anioł zasłania ślad
Uchodząca niczym para kartka ucieka
Klatka zapachu kusząco pozostaje

Opuszczam
Największy niczym dźwięki obrót zabiera jeszcze zamknięta pustka
Podąża z uchodzącym wzgórzem chłodny palec
Sens sprawia sobie ostatniie słońce

To klatka
ślad ginie
Obrót w wzgórzu pozostaje
Monochromatyczna klatka ginie

Palec największy wiatr uderza
Pełny wiatru dzień jeszcze uderza niego
Nas przed kłębkiem uderzasz
Ja uciekam między białawym jak kartka miastem a nieznaną klatką

08.11.2008. 06:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 2 plus jeden =