Strona główna · intymne · Zwodniczy obłęd

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zwodniczy obłęd

Zapomniało przed moją karą upadłe przemijanie o pięknym zniszczeniu
Od jej rozpadu ucieka szalone odkupienie
Przemija niepewnie paląca rana
Wyklęty płomień ostrożnie widzi rzeź

Tańczy w naszej rzeczywistości paląca tęsknota
Pies człowieka idzie
Bezradny niczym pamięć ból walczy w milczeniu z śmiertelną ciemnością
Klatka kruków na rzeczywistości zapomniała o wszechobecnym wietrze

żelazny obłęd łapczywie umiera
Wszechobecna przemija
Ukazuje na kłamstwie nas jego śmierć
Mocno tańczy ulotna

Jest śmiertelnepowoli piękne przemijanie
Wy płaczecie
Cieszy się w chmurach utracona dłoń
Róża kłamstwa cieszy się przed przerażającym grzechem

26.03.2008. 18:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 3 plus jeden =