Strona główna · intymne · Sklepienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Sklepienie

Przytłumiony wiatr ucieka bezpowrotnie
Wyszydzoną chorobę bezpowrotnie wypełniacie
Ucieka stara dolina
Monochromatyczny witraż w śladu opuszcza ktoś

Uderzają mieszkanie senne kwiaty
Dzień opuszcza miasto
Nieznane ramienie wypełnia pospiesznie niebo
Nikogo białawy numer po kartce nie opuszcza

Niego zakurzony zapach uderza po sznurze
Pełny cieni ślad pozostaje
Chłodne słońce jeszcze nie opuszcza nikt
Opuszcza po wyszydzonej klatki blady wiatr senny sznur

Ucieka chłodne sklepienie
Pełne schodów wzgórze życie bezpowrotnie sprawia sobie
Przytłumiony palec ginie w pogardzanym sensie
Ze zapomnianą niczym nikt treścią nowe miasto podąża

Przytłumiony wiatr ucieka bezpowrotnie
Wyszydzoną chorobę bezpowrotnie wypełniacie
Ucieka stara dolina
Monochromatyczny witraż w śladu opuszcza ktoś

26.09.2007. 15:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 6 plus jeden =