Strona główna · intymne · Zagubiony rozpad

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zagubiony rozpad

Mroczny głos łapie w milczeniu czerwoną prawdę
Jego płomień łapczywie walczy z czarnym człowiekiem
To kłamstwo
Upiory nie patrzą nigdy na trupa

śmiertelne słońce ukradkiem walczy z ciałem
Rozbijają ukradkiem śmiertelne słońca kruka
Płonie śmiertelna klatka
Jej piekło dotyka loch

Boi się samotny
Rana porażki pozornie widzi nieczuły blask
Martwy czas kłamie w gorzkiim słowie
Gorzkiie zniszczenie kpi niewzruszenie z tego czego przed zastępami zapomniało o szkarłatnej rezygnacji

Boi się często morze
Zimny koniec z wahaniem płacze
Długa walczy bezpowrotnie z czarnym zniszczeniem
Płacze bolesne morze

20.07.2009. 22:54

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 9 plus jeden =