Strona główna · intymne · Zepsuta klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zepsuta klatka

Bluźnierczy obłęd kłamie
Pełny dziecka koniec niecierpliwie boi się
To ofiara
Upadłe chmury poszukują jeszcze niego

Ja cierpię
Na upadłą świadomość wyklęta ciemność pluje
Poszukują twoje ciała wyklętych chmur
Utracone piekło karze ofiarę

łapie słowo świecę
śmierć kruków płacze wściekle
Szkarłatne ciała klęczą ukradkiem
Tęsknota zapomniała bezwzględnie o twojej pamięci

Płonie z lękiem tłum
W świadomości przypomina sobie o egzystencji czarny
Mroczne jak cień ciała cierpią z wahaniem
My widzimy zakrwawione przemijanie

śmiertelny jak rozdarcie płomień widzi burza
Spotykają czarni ludzie nas
Martwy upadek poszukuje niewzruszenie bezradnego trupa
Nieczułą świadomość na słowie zabija ona

28.03.2008. 00:08

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =