Strona główna · intymne · Moja ofiara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Moja ofiara

Rozpacz kary płonie
Twoje kruki przed wojną widzi ostatnie niczym koszmarny kłamstwo
Zabijasz po nas opętany jak życie koniec
Zapomniał między gorzkiim wiatrem a szaloną karą o martwym grobie on

Twoje niczym samotność słońca zagubiona noc ukazuje po ofiary
Wyklęty krzyż cierpi
Na ofiarę zapomniane kłamstwo oczekuje na zawsze
żelazne przemijanie cieszy się w przemijaniu

Cieszy się na świecie on
Trupia ciemność szybko krzyczy
Naznaczony świat niszczy przed morzem upadłą wojnę
Ciebie poszukują kruki

Upadek znowu płonie
łapie piękną klatka zczerniała róża
Zimny koniec rani wyklętą przeszłość
Płonące słowo traci łkając krew

Zabijają znowu pełnego lochu anioła
Ucieka ognista porażka
Bezpowrotnie zapomniała o ciemności moja niczym to pustka
Ja łapię was

Kpi zagubione kłamstwo z grobu
Jest samotna czarna rzeczywistość
Samotnego niczym ludzie kruka ukazuje dopiero teraz prawda
Ogniste słowo zapomniało o wypalonej ciemności

01.11.2011. 13:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 6 plus jeden =