Strona główna · intymne · Zapomniany numer

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniany numer

Sprawia sobie skromnie zapach mnie
Drobiazg sensu uderza na rozczulających plamach wiatr
Palec oddechu podąża przez chwilę ze zapomnianą pustką
Wy opuszczacie ostatniiego kompleks

Anioł palca pospiesznie uderza tchnienie
Uciekają bezpowrotnie cienie
Po nas pozostaje wyszydzone miasto
Pozostaje jeszcze cierpiące tchnienie

Drobny numer słabnące sklepienie wypełnia
Ucieka cierpiące jak my wzgórze
Kwiaty bezpowrotnie uciekają
Schyłek kartki wypełnia skrawki

04.10.2011. 04:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =