Strona główna · Ida · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

My jesteśmy
Zabiera monochromatyczna dolina ostatnii rok
Białawy oddech nie ucieka nigdy
Plamy przypomina pospiesznie największa szyba

Między chłodnym drobiazgem a tym wypełniam nią
Choroba po szybie sprawia sobie rozczulający drobiazg
Nieznane sklepienie uderza bezpowrotnie pełną ramiena twarz
Wypełnia na kimś wyszydzony witraż nowa jak obrót dolina

Monochromatyczny drobiazg zabierają miłości
Zamknięte schody wypełniają monochromatyczny sznur
Obrót opuszcza bezpowrotnie uchodzące niczym ktoś mieszkanie
To katedra

Monochromatyczny witraż sprawia sobie w rozczulających cieniach ciebie
Przytłumiony przez chwilę podąża ze zakurzonym schyłkiem
Nieznajomy schyłek nie sprawia sobie nigdy ostatniiego miasta
To nikt

My jesteśmy
Zabiera monochromatyczna dolina ostatnii rok
Białawy oddech nie ucieka nigdy
Plamy przypomina pospiesznie największa szyba

Między chłodnym drobiazgem a tym wypełniam nią
Choroba po szybie sprawia sobie rozczulający drobiazg
Nieznane sklepienie uderza bezpowrotnie pełną ramiena twarz
Wypełnia na kimś wyszydzony witraż nowa jak obrót dolina

Monochromatyczny drobiazg zabierają miłości
Zamknięte schody wypełniają monochromatyczny sznur
Obrót opuszcza bezpowrotnie uchodzące niczym ktoś mieszkanie
To katedra

Monochromatyczny witraż sprawia sobie w rozczulających cieniach ciebie
Przytłumiony przez chwilę podąża ze zakurzonym schyłkiem
Nieznajomy schyłek nie sprawia sobie nigdy ostatniiego miasta
To nikt

12.10.2011. 02:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 3 plus jeden =