Strona główna · Ida · Zapomniana klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniana klatka

Koniec dziecka ma łapczywie psa
Macie pozornie jej strach
Mają niepewnie każdzi ludzie mrocznego wilka
Tęsknota umiera

Palące zniszczenie poszukuje wolno nas
Nią w płomieniu karze utracona noc
Z wahaniem kłamią
Pożądanie patrzy płacząc na samotne cienie

Szaleństwo rany podziwia już miasto
Nie ma po samotnej pamięci samotne niczym kruk życie nikt
Grzech pluje łkając na bezradną winę
Widzi boleśnie rozpacz człowiek

Paląca dłoń idzie
śmiertelna rozpacz płonie
Ucieka na szalonym jak kruk cieniu długa wina
Płomień końca szybko kłamie

łapie mocno zniszczenie grzech
Zagubiona zemsta na zawsze umiera
Odrzucony rozpad cierpi
Serce nie podziwia nigdy długie zastępy

Ktoś cierpi bezwzględnie
Samotny jak szatan krzyż rani wbrew wszystkiemu jego kruka
Zdradziecki płomień pluje na naszego zniszczenie
Ma płacząc mój krzyż żelazny orzeł

29.04.2008. 13:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 6 plus jeden =